Otwarty w lipcu tego roku i znajdujący się w XIX-wiecznej kamienicy Jochweta Taubenhausa przy ulicy Hożej 27 w Warszawie, AURA Bar to miejsce, które natychmiast zapada w pamięci, gdy wchodzimy do środka. Ten kameralny koktajbar wita nas m.in. dywanami na ścianach, mosiężnym barem i stolikami oraz czerwoną posadzką. Nie da się ukryć, że wnętrze przypomina klimatem Maroko.

Za projekt wnętrza odpowiedzialny jest architekt Kacper Gronkiewicz. Nazwa baru wywodzi się od łacińskiego słowa aurum, oznaczającego złoto. Sam design został zainspirowany dywanami, które pierwotnie należały do babci jednego z dwóch właścicieli lokalu, a także klasyczną marokańską scenerią, jak chociażby tamtejszymi targowiskami i słynnym ogrodem w Marrakeszu zaprojektowanym przez J. Majorelle’a. Aby wnieść złoto z nazwy do wnętrza, architekt posłużył się wspomnianym wyżej mosiądzem w całej przestrzeni, poczynając od półek przez stoliki po cienkie oświetlenie zawieszone pod sufitem.

Kobaltowy kolor ścian, występujący na ścianach i fontannach ogrodu Majorelle’a, pojawia się w AURA barze zarówno na wykładzinach dywanowych, jak i w toalecie. Bogactwo kolorystyczne na tym się jednak nie kończy, bowiem ciepłe czerwone odcienie z dywanów pojawiają się również na podłodze i stolikach.

Choć AURA ma niedużą powierzchnię, to jednak Gronkiewicz stworzył system otworów w podłodze, w którym stoły można ustawiać na różnych wysokościach. Otwory pozwalają również na różne aranżacje, co bez wątpienia jest przydatne przy organizowaniu jakichś wydarzeń.

A czego napijemy się w barze? Jak już sam tytuł tekstu zdradził, oferta skupia się głównie na bourbonach. W rozmowie z portalem noizz.pl, właściciele podkreślili, że na półkach lokalu znajduje się ok. 170 butelek alkoholi, z czego sam bourbon to aktualnie prawie 70 pozycji. W karcie znajdziecie m.in. klasycznego Old Fashioned w wersji z drzewem sandałowym, śliwkowej czy z karmelizowanymi jabłkami i żurawiną. Nie dość, że napijecie się czegoś przyjemnego, to jeszcze będziecie mogli poczuć się jak w Maroku.

ZOBACZ TEŻ: Jak pić bourbon? Możemy podawać go na wiele sposobów