Hennessey Goliath 6x6: design i osiągi

Hennessey w przeszłości miało już do czynienia z sześciokołowymi pickupami. Nie tak dawno temu wypuścili na rynek Veloci Raptora, który wyprzedzał się w - dosłownie - kilka godzin. Amerykanie lubią, gdy ich samochody są ogromne i mają wielkie silniki. Dlatego też firma z Teksasu postanowiła wziąć na warsztat kolejnego pickupa.

Hennessey nazwało swoją nową zabawkę „Goliath”. Sugeruje to, że samochód musi być monstrualnych rozmiarów. I taki właśnie jest ich pickup. Inne samochody z tej samej kategorii wyglądają przy nim jak zabawki. Chevrolet Silverado w wydaniu Hennessey ma SZEŚĆ kół. Prześwit został znacząco zwiększony, przez co samochód jest prawdziwym gigantem. Linia jest niesamowicie muskularna i trochę przerażająca. Wyobraźcie sobie tylko, jak ktoś was tym autem wyprzedza.

Metalizowany lakier, klatka na pace i zamontowane na niej olbrzymie reflektory. W środku po amerykańsku - ogromne przestrzenie, dobrze spasowane i jeszcze lepiej wykonane. Hennessey Goliath 6x6 wygląda, jakby zaraz miał pożreć wszystko, co znajduje się na jego drodze.  

Oczywiście to, za co wszyscy kochają Hennessey, to osiągi, jakie wyciągają ze zmodyfikowanych samochodów. Pamiętacia Camaro Exorcist? Ten potwór został stworzony po to, by poskromić Dodge’a Challengera Demona. Moc, jaką z niego wyciągnięto, to około tysiąc koni. W przypadku Goliath 6X6 nie mogło być inaczej. Dostępnych jest kilka silników. Nas interesuje jednak najmocniejszy z nich. V8 o pojemności 6,2 litra, bardzo mocno zmodyfikowane, pozwoliło uzyskać 715 koni mechanicznych i moment obrotowy o wartości ponad 900 Nm.

Zainteresowani kupnem Goliatha 6x6 powinni się spieszyć z zamówieniami. Hennessey planuje wyprodukować jedynie 24 egzemplarze tego pickupa. Każdy z nich będzie kosztował 375 tys. dolarów. Dużo, ale samochód przecież też jest duży!