Zatrudniona osoba będzie miała za zadanie przebywać tydzień na każdym z testowanych jachtów i dokonywać ich oceny, która ma na celu określenie, czy spełniają one odpowiednie standardy. Wiąże się to z tym, że będzie po prostu mieszkała na jachtach i sprawdzała ich jakość, funkcje i przydatność (łóżka, prysznice, krany czy nawet gniazdka). Przy okazji swojej pracy zwiedzi wiele różnych miejsc na całym świecie. To bez wątpienia brzmi jak praca marzeń.

Każdy, kto ukończył 21 lat, ma ważny paszport i jest dyspozycyjny przez cały rok, może wziąć udział w rekrutacji. Aaron Harpin, założyciel HushHush, wyjaśnił, że poszukują osoby, która jest pracowita, wiarygodna i lubi dbać o szczegóły. Co najważniejsze, musi też potrafić pisać wysokiej jakości recenzje. To oczywiście można różnie odbierać. Choć pracodawcy twierdzą, że wiedza związana z branżą jachtową i żeglarstwem nie jest konieczna w pracy, to jednak będzie ona „mile widziana”.

Oprócz niezwykłych warunków, drugim ważnym aspektem tej pracy marzeń jest rzecz jasna wynagrodzenie. Po zakończonym kontrakcie, czyli spędzeniu tygodnia na jednym z luksusowych jachtów, pracownik otrzymuje 1000 funtów, co przekłada się na blisko 5 tys. złotych. Pracodawca oferuje do 50 jachtów w ciągu roku. To daje roczną pensję w wysokości 50 tys. funtów (ok. 245 tys. złotych).

Jeżeli jesteście zainteresowani, to możecie zgłaszać swoją kandydaturę na tej stronie. Z jednej strony praca faktycznie brzmi świetnie, ale podejrzewamy, że HushHush.com raczej będzie mocno stawiało na kogoś, kto zna się na jachtach i produktach z najwyższej półki. W końcu znani są ze sprzedaży m.in. luksusowych mebli, samochodów, biżuterii, zegarków czy właśnie jachtów, więc będą chcieli, by ktoś sprostał ich wysokim standardom.