Pandemia koronawirusa odebrała nam wiele rzeczy, który są istotną częścią naszego życia. Nie możemy pójść do restauracji, klubu, kina, muzeum i teatru. Nie wykonamy nawet tak prostych czynności, jak zakupy w sklepach odzieżowych. Nie możemy się gromadzić w grupach. Od połowy marca nie mamy też możliwości wylatywać i wyjeżdżać do innych krajów autokarem, pociągiem czy busem. Można powiedzieć, że życie niemal zamarło – pozostają nam jedynie wyjścia do sklepu spożywczego, apteki i lekarza. Niby dozwolony jest spacer, ale zaleca się, aby nie wychodzić z domu, jeśli nie jest to niezbędne. Dystansowanie społeczne jest najlepszym wyjściem.

ZOBACZ TEŻ: Do kiedy będą zamknięte polskie kina, muzea i teatry? Resort kultury wydał oświadczenie

Każda z tych restrykcji nie jest przyjemna. Szczególnie niepokojące jest to, że przez długi czas możemy nie mieć szansy na podróżowanie, co może zagrozić naszym planom wakacyjnym. Wiemy na pewno, że zawieszenie wszystkich połączeń lotniczych i kolejowych potrwa do 13 kwietnia 2020 roku włącznie. Już wcześniej LOT ogłosił, że nie kupimy żadnego biletu przynajmniej do 19 kwietnia. Jedynymi wyjątkami są loty handlowe oraz sytuacje, w których obywatele polscy wracają z innych państw za sprawą programu „Lot Do Domu”.

Zatem na pewno do połowy kwietnia nie ma mowy o jakimkolwiek podróżowaniu. I patrząc na to, że zakażeń w naszym kraju przybywa coraz więcej, to można śmiało zakładać wydłużenie czasu zamknięcia granic Polski. Kwiecień na pewno nam odpadnie. Bardzo prawdopodobne, że także i w maju nie mamy co liczyć na jakiekolwiek wylatywanie. A co z czerwcem i lipcem? Czy te miesiące będą już względnie bezpieczne?

Co z wakacjami? 

Problemem z odpowiedzią na to pytanie jest to, że nie wiemy, ile czasu potrzeba, by wyhamować rozprzestrzenianie się COVID-19 i jak długo potrwa kwarantanna domowa. Co więcej, podróżowanie jest zależne również od tego, jak będzie przedstawiać się sytuacja w innych krajach świata. W Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, Hiszpanii, Francji czy Australii sytuacja jest bardzo poważna lub poważna. Te kraje przez dłuższy czas mogą zmagać się z koronawirusem. Zachorowania zaczynają się także pojawiać w Afryce – eksperci ostrzegają, że epidemia na tym kontynencie może być wydarzeniem dramatycznym.

Z powodu faktu, że różne kraje znajdują się w danym momencie w innych fazach rozwoju pandemii, nie ma możliwości wyznaczenia konkretnego terminu, w którym podróżowanie po świecie znowu będzie względnie bezpieczne. Ograniczenie ruchu na granicach do minimum może zarówno potrwać kilka następnych tygodni, jak i kilka miesięcy. Są nawet i glosy, że utrudnienia w tej kwestii mogą utrzymywać się przynajmniej przez rok.

To wszystko sprawia, że w 2020 roku możemy nie mieć okazji na wakacje. Tym bardziej, że według zapowiedzi specjalistów jesienią może przyjść drugie uderzenie koronawirusa. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie, ale zdaje się, że obecnie powinniśmy wyłącznie skupić się na przestrzeganiu reguł, które pozwolą nam ominąć ryzyko zarażenia się. Kiedyś nasze życie wróci do normy – na razie mamy ważniejsze zmartwienia na głowie.